CBA „szuka” prof. Pawła Machcewicza. To dobry moment na demonstrację solidarności z twórcą największej polskiej instytucji kulturalnej ostatnich lat i prawdopodobnie najlepszej na świecie wystawy o drugiej wojnie światowej.

Dwaj funkcjonariusze CBA weszli do domu prof. Pawła Machcewicza, twórcy i byłego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Rozmawiali z jego synem. „Po wylegitymowaniu okazało się, że przyjechali specjalnie z Gdańska. Poszukiwali mnie, wypytywali się, od jak dawna jestem zagranicą i kiedy będę w Polsce” – napisał wczoraj wieczorem prof. Machcewicz w mailu do dziennikarzy.

Wizyta wiąże się z postępowaniem CBA w sprawie „działania na szkodę MIIWŚ” przez jego byłą dyrekcję. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył dr Karol Nawrocki, obecny dyrektor placówki. Poprzednim władzom zarzuca, że przez rozwiązanie umowy z miastem, m.in. w sprawie wystawy na Westerplatte, nie może realizować planów Muzeum.

Jak relacjonuje prof. Machcewicz, agenci powiedzieli jego synowi, że „byli w pobliżu i zajrzeli przy okazji”. Trudno uwierzyć w taką wersję zdarzeń. Czy naprawdę CBA swoje działania prowadzi „przy okazji”? 

W odpowiedzi na pytania mediów CBA poinformowało dziś, że funkcjonariusze działali standardowo, „wykonywali w Warszawie czynności w innych prowadzonych postępowaniach i wykonując zlecenie prokuratury byli także w mieszkaniu Pana Pawła Machcewicza”, który „nie podjął wysyłanych na adres domowy wezwań do stawienia się w prokuraturze w charakterze świadka”. Obecnie prof. Machcewicz przebywa na stypendium naukowym w Berlinie.

Nietrudno zgadnąć, że działania prokuratury i CBA są kolejnym etapem – po merytorycznych, politycznych, administracyjnych i sądowych – walki o kształt Muzeum II Wojny Światowej. Dużo pisaliśmy o procesie przejmowania – mówiąc wprost: wrogiego przejęcia – Muzeum przez ekipę Prawa i Sprawiedliwości na czele z wicepremierem Piotrem Glińskim. Sprawa się nie kończy – rozgrywka obejmuje także rozliczenie z byłym dyrektorem, który przez wiele miesięcy skutecznie blokował zawłaszczenie Muzeum. – To jest nieczysta gra i brutalne uderzenie przy pomocy służb – komentował w rozmowie z Onetem były wicedyrektor MIIWŚ dr Janusz Marszalec samo złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Prof. Machcewicz będzie w Polsce 6 grudnia. Tego dnia na Uniwersytecie Warszawskim o 17 planowana jest promocja jego książki „Muzeum”. To dobry moment na demonstrację solidarności z twórcą największej polskiej instytucji kulturalnej ostatnich lat i prawdopodobnie najlepszej takiej wystawy na świecie, zmienianej obecnie zgodnie z duchem ideologii obozu władzy.