Przyszłością Mjanmy musi być pokój oparty na poszanowaniu godności i praw każdego członka społeczeństwa, na poszanowaniu dla każdej grupy etnicznej i jej tożsamości, poszanowaniu państwa prawa i porządku demokratycznego – mówił dziś papież.

Dla Franciszka drugi dzień wizyty apostolskiej w Mjanmie przebiega pod znakiem oficjalnych spotkań. Dziś rano rozmawiał w Rangunie z przedstawicielami różnych religii. Wśród 17 uczestników było pięciu buddystów, trzech muzułmanów, dwóch hinduistów, sześciu chrześcijan i jeden Żyd.

Papież w improwizowanym przemówieniu mówił, że „miło widzieć braci razem”. – Wszyscy jesteśmy różni, a każde wyznanie ma swoje bogactwa, tradycje, bogactwa którymi może obdarzyć innych, dzielić z innymi. A to może mieć miejsce tylko wówczas, jeśli żyjemy w pokoju. A pokój buduje się w chórze różnic. Jedność zawsze jest nam dana w zróżnicowaniu – powiedział. – Nie bójmy się różnic! Jednego mamy Ojca, a my jesteśmy braćmi. A jeśli będziemy dyskutować między sobą, niech to będzie tak, jak między braćmi, którzy natychmiast się godzą ze sobą. Zawsze wracajmy do braterstwa. Myślę, że tylko w ten sposób buduje się pokój. Prawdziwa boska harmonia powstaje poprzez różnice. Różnice są bogactwem na rzecz pokoju – dodał.

Następnie udał się samolotem do stolicy – Naypyidaw, gdzie spotkał się z prezydentem Htin Kyawem, następnie ze stojącą na czele rządu i kierującą dyplomacją Aung San Suu Kyi. Odbyło się także spotkanie w Międzynarodowym Centrum Kongresowym z pozostałymi przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym.

Franciszek wygłosił do zgromadzonych przemówienie. – Przybyłem przede wszystkim po to, aby modlić się z małą, ale żarliwą wspólnotą katolicką tego państwa, aby umocnić ją w wierze i dodać jej otuchy w trudzie wnoszenia swego wkładu w dobro narodu – mówił. Niedawne nawiązanie stosunków dyplomatycznych między Mjanmą a Stolicą Apostolską nazwał „znakiem dążenia do dialogu i konstruktywnej współpracy w ramach większej wspólnoty międzynarodowej, a także odnowy tkanki społeczeństwa obywatelskiego”.

Papież wyraził pragnienie, by jego wizyta „mogła objąć wszystkich mieszkańców kraju i stanowić słowo wsparcia dla tych wszystkich, którzy pracują na rzecz budowy sprawiedliwego, pojednanego i integrującego ładu społecznego”. – Mjanma została obdarzona niezwykłym pięknem i licznymi bogactwami naturalnymi, ale jej największym skarbem są z pewnością jej mieszkańcy, którzy wiele wycierpieli i nadal cierpią z powodu wojny domowej i działań wojennych, które trwały nazbyt długo i stworzyły głębokie podziały. Podstawowym priorytetem politycznym i duchowym musi być to, aby naród pracował obecnie nad przywróceniem pokoju, uzdrowieniem z tych ran – mówił.

Franciszek zauważył, że „ żmudny proces budowania pokoju i pojednania narodowego może się rozwinąć jedynie dzięki zaangażowaniu na rzecz sprawiedliwości i poszanowania praw człowieka”. – Przyszłością Mjanmy musi być pokój, pokój oparty na poszanowaniu godności i praw każdego członka społeczeństwa, na poszanowaniu dla każdej grupy etnicznej i jej tożsamości, poszanowaniu państwa prawa i porządku demokratycznego, który pozwala każdej osobie i każdej grupie – nikogo nie wykluczając – na wniesienie swego słusznego wkładu w dobro wspólne – powiedział.

Papież zaznaczył, że w procesie pojednania i integracji narodowej szczególna rolę mają do odegrania wspólnoty religijne. – Różnice religijne nie powinny być źródłem podziału i nieufności, lecz raczej siłą na rzecz jedności, przebaczenia, tolerancji i mądrego budowania narodu. Religie mogą odgrywać znaczącą rolę w leczeniu ran emocjonalnych, duchowych i psychologicznych osób, które cierpiały w latach konfliktu. Czerpiąc z tych głęboko zakorzenionych wartości, mogą one pomóc w wykorzenieniu przyczyn konfliktu, budowaniu mostów dialogu, poszukiwaniu sprawiedliwości i byciu proroczym głosem na rzecz cierpiących – mówił. Zaznaczył, że wspólnoty religijne Mjanmy, „starając się budować kulturę spotkania i solidarności, przyczyniają się do wspólnego dobra i stanowią niezbędną podstawę moralną dla przyszłości nadziei i dobrobytu dla następnych pokoleń.

Franciszek powiedział, że przyszłość kraju znajduje się w rękach młodzieży. – Młodzi są darem, który trzeba kochać i któremu trzeba dodawać otuchy, inwestycją, która przyniesie wielki dochód tylko w przypadku rzeczywistych szans zatrudnienia i wysokiej jakości nauczania. Przyszłość Mjanmy, w szybko zmieniającym się i wzajemnie powiązanym świecie zależeć będzie od formacji jej młodzieży, nie tylko do zagadnień technicznych, ale przede wszystkim do wartości etycznych prawości, uczciwości i solidarności, które mogą zapewnić umocnienie demokracji oraz wzrost jedności i pokoju na wszystkich poziomach społeczeństwa.

– Niech żyje Mjanma! Dziękuję wam za uwagę i z najlepszymi życzeniami dla waszej służby dla dobra wspólnego, modlę się dla was wszystkich o Boże błogosławieństwa mądrości, mocy i pokoju – zakończył przemówienie.

Wczoraj Franciszek spotkał się w pałacu arcybiskupim w Rangunie z przedstawicielami mjanmijskiej armii na czele z jej głównodowodzącym gen. Min Aung Hlaingiem.

Źródło: KAI